Wielka Brytania

09 Cze

St. Ives

Wreszcie udało się wybrać w jakieś nowe miejsce. Podpatrzone na fejsbusiu już kilka tygodni temu, lecz niestety ciągle pogoda lub brak czasu nie pozwalały na wycieczkę. Wczoraj ok 11 nareszcie udało się dotrzeć. Powiem tak: warto! Widok krystalicznie czystej wody w oceanie jest boski. Przyznam, że wcześniej takiego wybrzeża nie widziałem, a zwiedziłem ich wiele….

06 Sty

Nowy rok!

Kupa czasu co? Trochę zaniedbałem swojego słitaśnego bloga 😉 No coż, rozleniwiłem się. Co nowego? Nowy rok mamy, oznaczony numerkiem 2o11. Po lewej widać zakaz palenia, pewnie zastanawiacie się dlaczego.  Nie chodzi mi o zakaz palenia w pubach i miejscach publicznych, który od niedawna „obowiązuje” w Polsce. Otóż :NIE PALĘ. Ba, mało tego. Nie palę…

06 Lut

Famous Brecon Beacon

Nie raz już słyszałem, że z miejsc w które warto się wybrać będąc w na wyspach jest Brecon Beacon. Po ożywieniu zaginającego czasoprzestrzeń pojazdu – turbodymogrzechotnika, nareszcie doczekałem się słońca, tak więc pora była na wycieczkę. Z samego rana pojechaliśmy, z małymi kłopotami nawigacyjnymi dotarliśmy do uroczego miasteczka Bracon. Ale nie o to chodziło, chcieliśmy…

24 Cze

Weston Super Mare

W nocy z wtorku na środek, buszusząc po angolskim kraju grzechotnikiem, przypadkiem z Łukaszem trafiliśmy na miejscówkę pod tytułem Weston Super Mare. Niestety w nocy było dość chłodno, zwiedziliśmy tylko oględnie. Jednogłośnie zapadła decyzja : Trzeba wrócić w dzień. Tak też dziś zrobiliśmy. Niestety w związku z zamknięciem autostrady M5 trochę się trasa trwała, ale…

15 Cze

Port Talbot

Z serii szybkich wycieczek, tego tygodnia trafiliśmy do miasteczka nazwanego Port Talbot. Miejscówka bardzo przyjemna, w sezonie musi być tam tłum. Plaża.. Chyba najlepsza z tych, które na wyspach dotychczas widziałem. Normalny piasek, odpływ oceanu sprawił, że była bardzo duża. Jedynym minusem był wiatr, który niemiłosiernie wiał cały czas. Wrócimy tam jak tylko będzie dostatecznie…

01 Cze

Znów u siebie

Wróciłem. Kolejny wyjazd do Polski zakończony. Tym razem było troche inaczej. Dużo mniej piłem – przemieszczałem się samochodem. Punkt oczywisty: Browar, byłem 🙂 Ekipa jak zawsze niezawodna, daliśmy rade, popijając Jack Danielsa – na bogato. Cała podróż autem do Polski nie była taka ciężka, tylko potem 2 dni nie umiałem się wydostać z Tomaszowa, z…